Strona główna
Aktualności
Stowarzyszenie
Multimedia
Chat
PlayOffowy Półhak: Trzymać kciuki!

Aktualności > PlayOffowy Półhak: Trzymać kciuki!

Ohoho, dawno nie było żadnego Półhaka na stronie... No cóż, brak mi motywacji do regularnej pracy nad kolejnymi tekstami. Okazjonalnie jednak można zawsze coś skrobnąć, a czy jest do tego lepsza okazja od zbliżających się PlayOffów?


Dziwny był to sezon zasadniczy. Od samego początku mieliśmy problem ze stabilizacją składu. Przede wszystkim nękały nas uporczywie kontuzje - czy to przypadkowe (jak np. “odlepienie” oczka “temu Demontu”), czy też nie bardzo (oj, pachwiny, pachwiny wy!). Na zastanowienie się nad ich przyczyną przyjdzie czas już za parę tygodni po zakończeniu sezonu i jakieś wnioski wyciągnięte zostać muszą. Inną przyczyną były przetasowania w składzie - wymiana Tomka Śniega na Grzegorza Surmacza przebiegła bez większych problemów, ale już znalezienie drugiego środkowego wymagało wiele cierpliwości. Tym razem zastosowania nie znalazła zasada “do trzech razy sztuka”, gdyż dopiero czwarty zawodnik sprowadzony na tę pozycję, “Skaczący Jack”-son, okazał się tym, kogo potrzebowaliśmy (no dobra, Bryan Davis też dawał radę, ale szybko się zmył ze Słupska).


Sportowo Czarni prezentowali dwa zupełnie odmienne oblicza. Momentami, szczególnie w Gryfii, gra drużyny imponowała i mogliśmy mieć nadzieję, że to będzie TEN sezon, gdy w końcu dostaniemy się do wymarzonego finału. Ciągle oczywiście może tak być, ale bycie po jednej stronie tabelki ze Stelmetem w PO raczej sukcesu w realizacji tego planu nie wróży. Z drugiej strony nasza gra na wyjazdach była fatalna - powolna, nieskuteczna, bez pomysłu i zacięcia. Czarni prezentowali się momentami jak drużyna walcząca o PO, a nie medale. Teraz jednak na wyjazdach trzeba wygrywać, aby myśleć o półfinale, zatem miejmy nadzieję, że zespół się ogarnie i nie będzie więcej rozczarowywał swoją grą.


Minuty dzielą nas od pierwszego meczu PO przeciwko drużynie Polskiego Cukru Toruń. Nasi przeciwnicy to zespół bardzo mocny, o szerokim i zbilansowanym składzie, z potężnym zestawem podkoszowych. Analizę sportową tej rywalizacji warto przeczytać w zapowiedzi na stronie oficjalnej drużyny: http://www.energa-czarni.pl/home/zapowiedz-play-off-przysmak-dla-panter/ lub też posłuchać rozmowy Rafała Szymańskiego z Krzysztofem Nałęczem w Magazynie GP24 Basket http://www.gp24.pl/sport/czarni/a/magazyn-gp24-basket-przed-meczami-play-off-wideo,9928644/


Ja w niniejszym tekście skupię się na czterech kwestiach, za które my, kibice, powinniśmy mocno ściskać kciuki (oj, będę to sformułowanie powtarzał często!) podczas tej rywalizacji. No to zaczynamy!


  1. Zdrowie. Jak już wspomniałem, od początku sezonu mamy problem z kontuzjami i absencjami zawodników z ich powodu. W gruncie rzeczy pierwszy mecz PlayOff będzie także naszym pierwszym meczem rozegranym w pełnym i optymalnym składzie! Trzymajmy więc mocno kciuki, aby już do końca sezonu tak zostało, urazy przeszły do historii, a forma rosła. Tylko w pełnym składzie możemy mieć nadzieje na końcowy sukces!

  2. Przebudzenie talentów. Nasz skład personalnie nie wygląda źle, kilku graczy jednak zdaje się nie funkcjonować w nim najlepiej. Mam na myśli oczywiście Folarina Cambela, który ma umiejętności, w przeszłości grał też z niezłym skutkiem w silnych ligach. Na boisku jednak tego nie pokazuje - jego słaba skuteczność, fatalne straty i bezmyślne błędy mogą irytować, wzbudzając dodatkową frustrację samego zawodnika. Czas jednak udowodnić swoją wartość! Kiedy, jak nie w PlayOff, będzie na to lepszy czas? Drugim graczem jest nasz poczciwy Szejk Mbodji, który miał imponujący początek sezonu, jednak wraz z upływem kolejnych miesięcy jego blask przygasł, a sam zawodnik jakby stracił formę. Oby ponownie znalazł ją w rywalizacji z Toruniem, gdzie jego dobra gra może okazać się kluczowa dla wyniku rywalizacji w tej parze. Podobnie, jak dobra gra Kacpra Borowskiego, który dopiero wraca po kontuzji. Panowie - trzymamy za Was kciuki!

  3. Ogarnięcie po przerwie. Naszą największą bolączką na wyjazdach jest gra w trzecich kwartach. Do połowy jakoś jeszcze się trzymamy, co się jednak dzieje na boisku po przerwie, tego nikt nie jest chyba w stanie pojąć. Wychodzimy z szatni jakby zdekoncentrowani, bez woli walki i pomysłu na dalszą część. Nie ma znaczenia, czy jest to mecz wyrównany, czy też wyraźnie prowadzimy lub przegrywamy. Nasze trzecie kwarty są najsłabszymi fragmentami meczów, po których najczęściej ciężko wrócić na prowadzenie. Trzymajmy zatem kciuki, aby w rywalizacji z Toruniem nasz sztab wpadł na pomysł, jak tego problemu uniknąć.

  4. Instynkt zabójcy. Potrzebujemy na końcówki spotkań naszej ubiegłorocznej siły! Czuję w kościach, że czekają nas długie i ciężkie boje, których losy będą ważyć się do końca. Niezwykle istotne jest zatem, aby na koniec zachowywać zimną krew. W zeszłym roku potrafiliśmy w krótkim czasie wracać z dalekich podróży, jak np. podczas rywalizacji ze Śląskiem w Słupsku, gdy odrabialiśmy w ostatnich minutach nawet kilkunastopunktową stratę. Czy tegoroczny zespół stać na podobne zrywy? Trzymajmy za to kciuki!


To tyle na szybko przed pierwszym meczem ćwierćfinału. Czas teraz skoczyć do sklepu, kupić paczkę toruńskich pierników by delektować się przed telewizorami ich smakiem, gdy nasi Czarni będą walcowali gospodarzy na ich własnym terenie. I tego im życzę. I za to trzymajmy kciuki, aż nam knykcie zbieleją.

Bartosz Murawski

Twitter: 



Komentarze do PlayOffowy Półhak: Trzymać kciuki! na czarni.slupsk.pl

powrót

NOWE POSTY NA FORUM

O CZARNYCH

Trwa ładowanie ... odśwież

DOŁĄCZ DO NAS!

Wypełnij FORMULARZ i zostań członkiem Stowarzyszenia Kibiców Słupskiej Koszykówki

Facebook
Stowarzyszenie Kibiców Słupskiej Koszykówki "czarni.slupsk.pl"
76-200 Słupsk, ul. Nad Śluzami 16a,
info@czarni.slupsk.pl, www.czarni.slupsk.pl
 
REGON: 221042289 NIP: 839-312-97-97
Nr konta bankowego: BOŚ S.A. 89 1540 1098 2008 5501 1862 0001